bliskie spotkanie - czasami zdarza mi się być sam na sam ze sobą

O mnie

Moje zdjęcie
... krok po kroku, nieświadomi jutra, stajemy się nim.

środa, 23 lutego 2011

ja to on, czy on to ja ?!

... ta historia wówczas była niewiarygodna, ale później wszystko się wyjaśniło ...
Około pierwszej w nocy musiałem wstać do łazienki (a że było lato, więc nie potrzebowałem całego okrycia do spania, wystarczyły bokserki). Przechodząc przez przedpokój zapaliłem światło do którego włącznik znajdował się obok lustra i wtedy coś mnie zaintrygowało. Zatrzymałem się. Powoli zacząłem przyglądać się sobie, ale wszystko było ok, chociaż miałem dziwne wrażenie że ten w odbiciu patrzył na mnie jakby z lekką ironią. Postanowiłem i ja sobie zakpić z odbicia robiąc głupią minę, ale ..., twarz w odbiciu uległa nienaturalnej deformacji.
Oczywiście wziąłem to za przewidzenia w związku z późną porą i tym, że zostałem wyrwany ze snu. Stałem jeszcze przez chwilę wpatrując się w lustro .... gdy w nie oczekiwanym momencie mój jeden bok tułowia jakby zafalował, a po chwili drugi bok.
Byłem pewien że to wyobraźnia.
Biorąc to za ekstra zabawę, popuściłem wodze fantazji, Poszły w ruch nogi i ręce. Cały falowałem jakbym był z gumy, jakbym był pozbawiony kości ...
i w tym momencie dotarło do mnie... ciało moje nie ma szkieletu.
Zdębiałem.
Zacząłem zdawać sobie sprawę z całej sytuacji – to wszystko dzieje się naprawdę!
Panując nad sytuacją, spokojnym ruchem odwróciłem się od lustra, kierując się do ciemnego pokoju i położyłem się spać. Rano, po przebudzeniu nie wierzyłem sam sobie – jak to mogło się stać? Miałem pewne obawy, aby stanąć ponownie przed lustrem, ale ciekawość była silniejsza ...

cdn.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz